Search

Jak przełamać barierę językową i zacząć mówić po anigelsku?

Updated: Sep 27

Bardzo często w swojej praktyce nauczycielskiej spotykam się z ludźmi, którzy mówią, że mają barierę językową. Kiedy pytam, co chcieliby osiągnąć w nauce angielskiego, zdecydowana większość odpowiada, że chciałaby zacząć mówić. Co nas blokuje i jak to zmienić?

Na początku musicie sobie zdać sprawę z tego, że każdy się czegoś boi. Dla jednych jest to pokazanie się w kostiumie kąpielowym, dla innych lęk wysokości, jeszcze inni obawiają się przeprowadzenia prezentacji w pracy, czy też boją się zadać pytanie na zajęciach. Dlaczego się czegoś boimy? Czasami dlatego, że jest to nieznane i nie wiemy czego się spodziewać, czasami dlatego, że nie robiłyśmy tego wcześniej i nie wiemy jak się w tym sprawdzimy, ale najczęściej blokuje nas strach przed oceną innych. Szukamy walidacji i potwierdzenia, że nie jesteśmy beznadziejne i żyjemy w przekonaniu, że aby to się stało, musimy być perfekcyjne. Moim zdaniem perfekcjonizm jest najwięszką i najczęściej spotykaną karą, którą wymierzamy same sobie. Nikt inny nie cierpi z tego tytułu, tylko my. Szefowie, publika, ludzie na plaży, których nigdy w życiu nie widziałaś i nigdy więcej nie spotkasz, nie wiedzą, przez co przechodzisz wewnętrznie, żeby osiągnąć idealne ciało, wymuskać każdy slajd, czy zebrać się do zadania pytania. Tylko ty wiesz, ile kosztuje się pogoń za ideałem. Jeżeli masz wrażenie, że płacisz za to zbyt wysoką cenę, może czas odpuścić i dać sobie na wstrzymanie?


Spójrzmy teraz na to pod kątem nauki języka. Czy naprawdę myślisz, że pytając o drogę w obcym kraju, jeśli powiesz ‘Where bus station?’ zamiast ‘Excuse me, could you tell me the way to the bus station, please?’ ludzie cię nie zrozumieją? Rozbijmy teraz ‘Where bus staion’ na czynniki pierwsze.

  • Cel komunikacyjny: dowiedzieć się o drogę do dworca autobusowego. Czy twoja intencja została przekazana? TAK! Te trzy słowa pokazały, o co chcesz się dowiedzieć. Wskazałaś, że chodzi o miejsce i o jakie miejsce ci chodzi.

  • Poprawność językowa: jeśli przyjmiemy, że poprawna wersja to ‘Where is the bus station?’, użyłaś 3 z 5 słów, mamy sukces w 60%. To dwa razy więcej, niż wymagania do zdania matury! Jeżeli przyjmiemy, że nie rozmawiasz z nativem, bo pytasz o drogę np. w Grecji, Grek pewnie załapie, że chodzi ci o dworzec, a nie jakikolwiek przystanek, więc samo ‘the’ jest dla niego mało istotne, więc twoja poprawność wzrasta do 80%!

Zastanów się teraz nad tym. Czy gdyby obcokrajowiec podszedł do ciebie i zapytał ‘Gdzie dworzec autobus?’, to byś go nie zrozumiała? Czy gdybyś usłyszała pytanie w takiej formie, to pomyślałbyś sobie ‘O Boże, co za niepoprawne zdanie! W ogóle nie rozumiem, o co mu chodzi.’? Czy może pomyślałbyś ‘Wow, mówi po polsku!’ i próbowałabyś mu wyjaśnić w jak najprostszy sposób jak trafić na dworzec. Jeżeli skłaniasz się ku drugiej odpowiedzi, to dlaczego zakładasz, że jeśli odwrócimy sytuację, ktoś oceni cię tak, jak w pierwszym scenariuszu?


No dobrze, to już wiemy, że perfekcjonizm nie jest potrzebny, jeżeli wiesz, co chcesz osiągnąć językowo. Tutaj muszę zaznaczyć, że nie zachęcam djho spoczęcia na laurach i zatrzymania się na poziomie podstawowym i mówienia łamaną angielszczyzną. Rozwijanie się językowo, jest bardzo potrzebne, zwłaszcza, jeżeli twoim celem jest swobodna konwersacja z osobą z innego kraju. Co zatem robić, żeby się rozwijać?


  1. Wyjdź ze strefy komfortu – jeśli nic nie zmienisz w dotychczasowym zachowaniu, nic się nie zmieni językowo. Mieszkasz za granicą? Idź do lokalnego sklepu, nie polskiego sklepu. Spróbuj sama kupić kawę i ciastko w kawiarnii. Mieszkasz w Polsce? Korzystaj ze źródeł, które są dostępne. ‘Angielski bez spiny’ jest grupą dla ciebie, zacznij się udzielać 😊

  2. Weź odpowiedzialność za swoją naukę. Jeżeli nie poświęcisz czasu na naukę, nie będziesz miała żadnych efektów. Wiem, że życie odbywa się w biegu. Kluczem nie jest mówienie, że nie masz czasu, a mądre ukierunkowanie nauki, żeby nie tracić czasu na coś, co ci się nie przyda.

  3. Internet daje niezmiernie duże możliwości. Poszukaj kompana do pisania, zmień język mediów społecznościowych, ogarnij tekst ulubionej piosenki, włącz kilkuminutowy kilp i oglądaj go do znudzenia, aż wyłapiesz nowe słówko, itp.

  4. Stawiaj sobie wykonalne cele. Jeżeli nie mówisz, to twoim celem nie powinna być rozmowa z nativem o polityce Donalda Trumpa, tylko, np. spytanie się w sklepie, gdzie możesz znaleźć jajka.

  5. Uwierz w siebie i bądź dla siebie wyrozumiała. Uświadom sobie, że się z nikim nie ścigasz i porównuj się jedynie do wczorajszej wersji siebie. Ja w ciebie wierzę i wiem, że twoja wiedza i kreatywność językowa są większe niż ci się wydaje.

Zatem kochane panie, zacznijcie działać! Krok po kroku, dzień po dniu, powolutku, ale zacznijcie działać, już dziś. Powodzenia :-)